Jaś i Małgosia w Teatrze Wielkim
- W statystykach spadek jest wyrażany. W ubiegłym roku mieliśmy kilka tysięcy mniej interwencji wobec kierowców, którzy ignorują znaki dotyczące parkowania - mówi rzecznik poznańskiej straży miejskiej Przemysław Piwecki. Czyli strażnicy założyli mniej blokad. Dla komendanta Wojciecha Ratmana wniosek jest jasny: - Parkujemy lepiej. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma - mówi komendant. Dzięki pracy straży miejskiej kierowcy popełniają mniej wykroczeń. I wtedy strażnicy mogą robić coś innego.
- Straż miejska nie powinna się skupiać na fotoradarach i parkowaniu. Jej głównym zadaniem jest dbanie o porządek - mówi Krzysztof Skrzypiński, przewodniczący Komisji bezpieczeństwa Rady Miasta Poznania. Tymczasem w Poznaniu aż 76 procent interwencji strazników dotyczy parkowania i fotoradaorów, a jedynie 2 procent wykroczeń przeciwko porządkowi publicznemu.