Dojeżdżającym z Jarocina skończyła się cierpliwość. Mają już dość pociągu odjeżdżającego o godz. 6.36, który ich zdaniem notorycznie się spóźnia. Skarżą się też na fatalny stan pociągów. Skargi pasażerowie z Jarocina wysyłają też do Przewozów Regionalnych. - Warunki podróżowania na tej linii się poprawiają. Staramy się, żeby warunki jazdy nie były uwłaczające dla pasażerów - mówi Norbert Wełyczko.
Przedstawiciel Przewozów Regionalnych obiecuje, że od kwietnia - czyli wtedy gdy wejdzie w życie kolejna korekta w rozkładzie jazdy, poranny pociąg z Jarocina do Poznania na pewno już nie będzie się spóźniał. Zachęcał też do pisania skarg, bo właśnie dzięki nim kolejarze wprowadzają zmiany. Czy protest pasażerów z Jarocina może być początkiem jakiegoś większego buntu pasażerów?