Strażacy w ciągu kilku dni interweniowali tam cztery razy. Straty sięgnęły ponad 200 tysięcy złotych. - To były podpalenia. Spaliło się kilkanaście ton słomy. Trwają czynności zmierzające do ustalenia sprawców, biegły ustala przyczyny pożaru - mówi Tomasz Górny z policji w Grodzisku Wielkopolskim.
W gaszeniu pożarów brali udział zawodowi strażacy wspierani przez ochotników z kilku okolicznych wiosek. Spłonęła też spora część planatacji sorgo. To roślina używana do produkcji biomasy. Policyjne śledztwo trwa. Na lotnisko w Kąkolewie ma się niebawem przeprowadzić aeroklub z podpoznańskiej Kobylnicy.