Sprawa wyszła na jaw w październiku ubiegłego roku. Andrzej M. usłyszał zarzut uzależniania wygrania przyszłych przetargów organizowanych przez spółkę od wpłaty na jego rzecz określonego procentu prac remontowych. Miał on kilkukrotnie przyjąć korzyść majątkową w kwocie 9 tysięcy złotych.
Jak mówi Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, podejrzany opuści areszt, ale nie będzie mógł wykonywać tej funkcji, którą pełnił dotychczas.
Sąd Rejonowy w Ostrowie nie uwzględnił wniosku prokuratora przedłużenie stosowania tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego. Zastosował natomiast wolnościowe środki zapobiegawcze w tym zawieszenie podejrzanego w czynnościach służbowych
– wyjaśnia Kubiak.
Prezes miejskiej spółki w styczniu, po 3 miesiącach aresztu, został wypuszczony na wolność, ale po zażaleniu się prokuratury ponownie do niego trafił. Andrzejowi M. grozi do 10 lat więzienia.