Marsz milczenia w Międzychodzie
Na miejsce pojechały cztery wozy strażackie, ale na szczęście okazało się, że alarm był fałszywy. "To tylko awaria czujki" - poinformował oficer dyżurny miejskiej Komendy Straży Pożarnej w Poznaniu.
Dwa wozy strażackie pojechały natomiast na ulicę Zeylanda w Poznaniu. O pomoc poprosił mąż kobiety, która nie dawała znaku życia, nie odbierała telefonów i nie reagowała na dzwonek do drzwi.
Strażacy wybili szybę w oknie, by wejść do mieszkania. Tam znaleźli kobietę. Okazało się, że była pijana.