NA ANTENIE: NIM ZAKWITNIE TYSIAC ROZ/KORA OLA OLA!
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Protest ws. zbiornika w Jeziorsku

Publikacja: 10.10.2013 g.15:31  Aktualizacja: 10.10.2013 g.18:38
Poznań
"Stop powodziom w Dolinie Warty", "Żądamy prawa do naszej własności" - z takimi transparentami protestowali dziś w Uniejowie w Łódzkiem rolnicy z Doliny Warty, m.in. z Goliny i ze Starego Miasta.
jeziorsko_pikieta - Iwona Krzyżak
/ Fot. Iwona Krzyżak

Spis treści:

    Protestowali, bo tam odbywała się konferencja o eksploatacji i oddziaływaniu zbiorników retencyjnych na tereny nizinne. Demonstrantów na obrady nie wpuszczono. Wobec tego protestujący stanęli przy drodze. Ich głos był donośny, bo woda spuszczana ze zbiornika retencyjnego w Jeziorsku zalewa ich łąki i pola. Temat wraca jak bumerang od wielu lat. Rolnicy są coraz bardziej niecierpliwi.

    Protestujący przedstawiają prostą receptę na to jak rozwiązać ich problem. Według nich, zbiornik przed nadejściem fali powodziowej powinien być pusty, tak aby był w stanie przyjąć wielką wodę. Tymczasem według obradujących w Uniejowie specjalistów, żądania protestujących są nierealne. - Zbiornik nie może stać pusty i czekać na falę powodziową - mówi Cezary Siniecki ze Stowarzyszenia Techników Wodnych i Melioracyjnych.

    Sprawę podtopień rozwiązało by stworzenie na terenach zalewowych polderu z prawdziwego zdarzenia. Przygotowuje się do tego Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Jednak aby tak się stało, trzeba było by wykupić tereny od gospodarujących tam rolników.

    Samo wykupienie gruntów pochłonęłoby ponad 200 milionów złotych. Na razie rolnicy z Doliny Warty muszą uzbroić się w cierpliwość. Zapowiadają, że nie odpuszczą. Chcą dotrzeć ze swoją sprawą do rządu i parlamentarzystów.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    Realista 11.10.2013 godz. 13:33
    A co? Łajby bogaczy osiadłyby na mieliźnie, albo odwołaliby regaty? Dlatego lepiej wojować ze słabszymi. Oj, nie igrajcie z przyrodą. Przy tak wysokim poziomie piętrzenia przyjdzie nawalny deszcz lub wysoka woda i nie zdążycie zrobić dla niego miejsca. A skoro ziornik przeciwpowodziowy nie spełania na co dzień swojej funkcji to należy się zastanowić nad sensem jego funkcjonowania.
    Maja 11.10.2013 godz. 13:20
    No tak - jak ws Jeziorska są tacy doradcy jak pan Sieniecki, to nie dziwota, że zbiornik jest źle zarządzany.
    Rolnik 11.10.2013 godz. 13:06
    Odsłuchajcie co mówi C. Siniecki. Przecież to pomieszanie z poplątaniem. Każdy rozumie zagrożenie powodziowe. Jak idzie wielka woda, to i Jeziorsko nie ochroni. Wielki, wielki żal jest o to, że gospodarstwa są zalewane w normalnych latach, gdzie nigdzie nie ma powodzi. A tak się stało np. w tym roku. Rolnicy nie zebrali, bo woda zalała pola. A odszkodowań za upway brak, bo przecież nie wystąpiły deszcze nawalne ani powódź... I o to loto panie Siniecki. O to loto człowieku.
    Obserwator 11.10.2013 godz. 13:00
    Zbiornik Jeziorsko to wielki szkodnik Doliny Warty. Stał się zbiornikiem rekreacyjnym i zamiast utrzymywać rezerwę przeciwpowodziową, to utrzymuje wysoki poziom wody, by jachty bogaczy mogły swobodnie pływać po zbiorniku. A cierpi na tym natura i ludzie gospodarujący w Dolinie Warty. Nie chcemy takiego zbiornika!