Do zabójstwa kobiety doszło w czerwcu 2008 roku. 73-latka była schorowana, nie otwierała drzwi nieznajomym. Jej ciało znaleziono w mieszkaniu. Wtedy śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawcy.
"Pod koniec 2023 roku śledczy wrócili do sprawy" - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Dzięki najnowszym osiągnięciom badawczym w laboratoriach, udało się zdobyć materiał dowodowy świadczący o tym, że na miejscu zbrodni zabójca pozostawił właśnie ślady biologiczne. Dzięki badaniom porównawczym zidentyfikowano sprawcę
- mówi Borowiak.
Kobieta zginęła od ciosów w głowę - prawdopodobnie młotkiem. Była skrępowana, przywiązana do fotela i zakneblowana. To właśnie na strzępach taśmy samoprzylepnej udało się znaleźć ślady DNA. Do mieszkania seniorki weszła sąsiadka, którą o pomoc poprosiła córka 73-latki. Kobieta nie mogła się bowiem skontaktować telefonicznie z matką.
Zatrzymany w tej sprawie Damian B. w momencie zbrodni miał 26 lat. W przeszłości był wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne.
Usłyszał zarzut zabójstwa. Nie przyznał się do winy. Trafił do aresztu. Grozi mu nawet dożywocie.