Mężczyzna wybierał małe placówki, w których nie było ochrony. Grożąc przedmiotem przypominającym broń żądał wydania pieniędzy. Wpadł przy kolejnej próbie napadu. Łącznie zrabował około 170 tys. zł. W jego aucie policjanci znaleźli pistolet oraz kartkę z adresami oddziałów placówek bankowych w Ostrowie. Mężczyzna miał przy sobie magazynek z amunicją. Podczas przesłuchań przyznał się do napadów. Grozi mu do 12 lat więzienia.