NA ANTENIE: 01:00 BEETHOVEN CZASU PRZEOMU V/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rodzice mogą stracić syna, bo sprzeciwił się wychwalaniu ukraińskiego zbrodniarza

Publikacja: 19.07.2019 g.15:56  Aktualizacja: 20.07.2019 g.08:42 Sandra Soluk
Kraj
Chodzi o rozmowę, do której miało dojść między dwoma uczniami toruńskiej podstawówki.
rzeź wołyńska - zbrodniawolynska.pl
/ Fot. zbrodniawolynska.pl

Spis treści:

    Chłopiec z Ukrainy miał powiedzieć, że Stepan Bandera to narodowy bohater jego kraju. Jego rówieśnik, Polak, odpowiedział, że w Polsce uważa się go za bandytę. Nauczyciele oskarżyli 10-latka o nacjonalizm i podali jego rodziców do sądu. Grozi im ograniczenie władzy rodzicielskiej. Jak mówi historyk, Jarosław Burchardt, historia Stepana Bandery jest jawnie anty-polska.

    - Stepana Banderę my, jako Polacy, postrzegamy jako zbrodniarza. Jako członek organizacji nacjonalistycznej uprawiał działalność przeciwko państwu polskiemu. Natomiast w czasie II Wojny Światowej jego organizacja współpracowała jawnie z okupantem państwa polskiego. I to członkowie tej grupy, z namaszczenia Stepana Bandery, mordowali nas Polaków na Wołyniu - dodaje Burchardt.

    Sprawę o ograniczenie praw rodzicielskich złożył do sądu pracownik toruńskiej podstawówki. Dyrekcja szkoły dementuje, że powodem jest wymiana zdań o Banderze. Jak twierdzą, chodzi o ogólnie problemy chłopca w relacjach z rówieśnikami oraz o powtarzające się bójki.

    W obronie rodziny stanął Piotr Liroy Marzec. Napisał list do szefa Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o interwencję i obronę rodziny.

    https://radiopoznan.fm/n/rkl3dh