Jak przekazał nam rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, tego dnia w budynku znaleziono nieprzytomnego 41-latka.
Jego stan był bardzo ciężki, był poraniony w głowę i nieprzytomny został zabrany do szpitala. Ponieważ istniało podejrzenie, że został pobity, śledztwo w sprawie rozpoczęli policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, zabezpieczyli różne nagrania z monitoringu, przesłuchali mieszkańców bloku, niestety nie udało się ustalić przebiegu wydarzeń. Niestety ten mężczyzna 25 stycznia zmarł w szpitalu. Teraz prowadzimy bardzo intensywne śledztwo w sprawie
- mówi mł. insp. Andrzej Borowiak.
Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi co do przyczyny zgonu. Policja czeka na wyniki dodatkowych badań. Śledczy liczą także na informacje od potencjalnych świadków.
Zmarły mężczyzna w sylwestrowy poranek był ubrany w granatową kurtkę, jeansy czarną czapkę i czarne buty. Wszelkie informacje mogące pomóc w śledztwie można przekazać policjantom z poznańskiej komendy. (Numer kontaktowy pozostawiła rodzina - 601 983 976).