Dostał za to rok więzienia w zawieszeniu. Prokurator chciał dla niego trzech miesięcy bezwzględnego więzienia, ale sąd uznał, że bardziej dolegliwa będzie dla oskarżonego kara finansowa, dlatego podwyższył wysokość odszkodowań dla pokrzywdzonych lokatorów. W sumie Piotr B. będzie musiał zapłacić ponad sto tysięcy złotych.
Iwona Wiśniewska, która mieszkała w kamienicy przy Małeckiego, jest zadowolona z tego wyroku.
- Chodziło o wymierzenie kary, ale adekwatnej, ponieważ kara trzech miesięcy więzienia dla mnie to jest przedszkole. Trzy miesiące to można iść odbyć zaraz, teraz już, a kara roku więzienia w zawieszeniu uważam, że jest bardziej dotkliwa, bo jednak trzeba się pilnować przez trzy lata próby. Raz z tym, co pan B. zrobił nam, a dwa - prawo budowlane jest po to, żeby go przestrzegać - mówiła pani Iwona.
Sprawa lokatorów z Małeckiego zaczęła się w czerwcu ubiegłego roku. Wtedy Piotr B. rozpoczął w budynku remont mimo, że prace nie były konieczne. Chciał w ten sposób zmusić mieszkańców do wyprowadzki. Mieszkania zostały zasypane i zalane. Pełnomocnik prezydenta Poznania do spraw interwencji lokatorskich Magdalena Górska mówi, że ten wyrok powinien być przestrogą dla innych właścicieli kamienic.
- Ja mam taką nadzieję, przy czym, czy to się wydarzy, trudno mi oceniać, chociaż myślę, że w tej chwili jest to kolejny wyrok, który zapadł skazujący za takie, a nie inne czynności. Mam wrażenie, że przede wszystkim do lokatorów trafia to, że takie działania są karalne, że należy je zgłaszać. Należy dążyć do ukarania ludzi, którzy na nich naciskają, więc chociaż w tym zakresie to się zmieniło - twierdziła Magdalena Górska.
Na razie decyzja sądu nie jest prawomocna. Oskarżonego, jego obrońcy i prokuratora nie było na ogłoszeniu wyroku, dlatego nie wiadomo, czy któraś ze stron będzie się odwoływać.