- Skazany - składając wniosek o wstrzymanie wykonania kary powołał się na wiele chorób - mówi sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec. Sąd wniosku nie uwzględnił. - W ocenie sądu przedstawione dokumenty nie były na tyle przekonujące, by wniosek uwzględnić - dodaje.
Tej decyzji skazany nie może zaskarżyć. Musi się stawić 16 stycznia w areszcie śledczym przy ul. Młyńskiej.
Jeśli profesor w czwartek nie stawi się w więzieniu, sędzia wyda nakaz doprowadzenia. Jeśli policji nie uda się go zrealizować - za skazanym zostanie wydany list gończy. Lechosław Gapik nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Sąd skazał go opierając się przede wszystkim na zeznaniach sześciu pacjentek, które korzystały z terapii w jego prywatnym gabinecie.