Najmocniej przeciwko zieleńcowi protestują właściciele dwóch firm taksówkarskich, którzy dotąd korzystali z parkingów. Natomiast większość mieszkańców okolicznych domów uważa, że skwer w tym miejscu jest bardzo potrzebny. Czy możliwy jest kompromis?
Wygląda na to, że miejsca parkingowe jednak znikną z serca osiedla. Budowa skweru dobiega końca.
Zastanawiające jest jednak to, że równocześnie magistrat toleruje inne samowole budowlane, o których dobrze wie. Choćby na osiedlu Gosławice, gdzie przed laty mieszkańcy przy jeziorze postawili kilkanaście budowli, w której hodują w nich kury, trzymają psy, gołębie i mimo, że to miejski grunt nie płacą ani grosza z tytułu podatku od nieruchomości. Mieszkańcy podejrzewają, że prezydent - obawiając się ich protestów - przymyka oko.