W Lesznie można oddychać
Zbudował je prywatny wykonawca wyłoniony w przetargu, ale miasto ich nie przyjęło. Nie mogło porozumieć się z wykonawcą, od którego - jak twierdzi - nie dostało dokumentów związanych z inwestycją. Pomosty powinny być rozebrane na zimę, dlatego, że może je zniszczyć lód lub kra. Swój pomost przed zimą rozmontowali np. poznańscy Mariniarze prowadzący przystań w starym porcie. Nie stało się tak w przypadku trzech "miejskich" pomostów na prawym brzegu Warty.
Piotr Wiśniewski z Urzędu Miasta Poznania ocenia jednak, że pomostom wioślarskim mróz i lód nie powinny zaszkodzić. - Są one przygotowane na różne warunki atmosferyczne, śnieg i woda nie powinny im zaszkodzić. Od sierpnia mamy problemy z uzyskaniem pewnych dokumentów, które wynikały z przetargu i umowy podpisanej przez wykonawcę - mówi.
Miasto chce jednak, żeby zostały najszybciej rozmontowane. Ich wykonawca Mirosław Słowiński mówi, że zamieszanie wynika z tego, że miasto domaga się jednego dokumentu, który w jego ocenie jest niepotrzebny.
Pomosty będą rozebrane. Prawdopodobnie będzie to możliwe dopiero kiedy z Warty zniknie lód. Urzędnicy chcą na przełomie stycznia i lutego ogłosić przetarg na wykonanie nowych pomostów.
Mirosław Słowiński, zapytany, czy weźmie w przetargu udział odpowiedział że nie chce mieć z Poznaniem nic wspólnego.
Jacek Butlewski/jc/int