Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rok temu, po programie wyemitowanym przez stację TVN. Zgłosiło się kilka pokrzywdzonych kobiet, które twierdzą, że w trakcie terapii były molestowane przez profesora. W Polsce nie udało się znaleźć biegłego, który wypowiedziałby się, czy stosowane przez profesora działania były terapią, czy wykraczały poza jej granice. Zadania podjął się francuski seksuolog Patrick Blachere. Od września ubiegłego roku przetłumaczono setki stron dokumentów i przesłano do Francji. Po przesłaniu protokołu z ostatniego przesłuchania profesora biegły ma wydać ostateczną opinię.