Jak mówi Małgorzata Brzostowska z dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, od kilku dni utrzymuje się trzeci - najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Dlatego od jutra leśnicy będą dyżurować w nadleśnictwach i na wieżach obserwacyjnych. Problem jest m.in. w Wielkopolskim Parku Narodowym. Jego dyrektor Adam Kaczmarek mówi, że brakuje wody w glebie. - Nie było warstwy śniegu, a więc wody z okresu zimy i było jeszcze wiosennych opadów - dodaje.
Małgorzata Brzostowska apeluje do wszystkich, którzy zobaczą ogień, by od razu informowali służby. Leśnicy mają nadzieję, że sprawdzą się prognozy mówiące, że deszcz zacznie padać pod koniec tygodnia.