Dawny szpital wojskowy przy ul. Grunwaldzkiej od prawie roku jest szpitalem uniwersyteckim. Uczelnia medyczna przejęła go od wojska, ale z długami. Po roku długi są mniejsze, ale to ciągle kilkumilionowa dziura w budżecie. - Zadłużenie narasta i szpital wymaga zmiany zarządzania - mówi rzecznik Uniwersytetu Medycznego prof. Marek Ruchała. Stąd decyzja o połączeniu go ze szpitalem przy Przybyszewskiego. W obu działa jednak kilka takich samych oddziałów, dlatego te przy Grunwaldzkiej zostaną zlikwidowane. Dotyczy to oddziałów dermatologii, nefrologii i laryngologii.
Co to oznacza dla pacjentów? - Od początku roku, nawet w przypadku zgłoszenia się na izbę przyjęć przy ul. Grunwaldzkiej, pacjenci będą faktycznie przyjmowani i leczeni w szpitalu przy ul. Przybyszewskiego - o tym wicedyrektor szpitala Przemysław Bury. Jest też dobra wiadomość - szpital nadal będzie prowadzić doraźną pomoc okulistyczną dla dzieci. Szpital przy Grunwaldzkiej potrzebuje też gruntowanego remontu, ale na to na razie nie ma pieniędzy.