W starym porcie ciągle pusto...
Poznańscy policjanci nie potwierdzili najpoważniejszych zarzutów stawianych 35-latkowi. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, ale nie dotyczą one pedofilii - mówi Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Chodzi o zmuszenie funkcjonariusza publicznego do odstąpienia od czynności służbowych, posiadania środków odurzających i nieobyczajny wybryk.
Tymi zarzutami zajmie się sąd. Mężczyznę w niedzielę nad Wartą zatrzymały dwie strażniczki miejskie. Według straży miał obnażać się przed dziećmi, a w plecaku mieć materiały pornograficzne i dziecięcą bieliznę.
Za nieobyczajne zachowanie grozi areszt, grzywna do 1500 złotych lub nagana. Policjanci nie chcieli aresztu tymczasowego dla mężczyzny. Znają jego imię, nazwisko i adres. Uznali, że to wystarczy. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że materiały pornograficzne, które miał 35-latek, nie były pornografią dziecięcą. Policjanci zabezpieczyli w domu mężczyzny płyty, ale nie wiadomo co na nich jest. Trafią one do biegłego, który oceni zawartość nośników.
Adam Michalkiewicz/mk