Organizator uroczystości, marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak przypomniał, że w Wielkopolsce działalność podziemna w czasie drugiej wojny światowej była szczególnie trudna.
Wróg wnika nawet w życie prywatne i osobiste Polaków. Na skutek likwidacji zbiorowego życia polskiego na ziemiach zachodnich, polskość, zewnętrznie biorąc jako społeczność, nie istnieje
- mówił marszałek.
Patronem tegorocznych obchodów był Franciszek Wypych, szpieg siatki S-7 z Poznania, która działała w strukturach Armii Krajowej i pracownik przejętych przez okupanta zakładów Cegielskiego. Jak podkreślił kierownik Muzeum Martyrologii Wielkopolan w Forcie VII Jacek Kaczmarek, Wypych za swoją działalność został stracony w niemieckim więzieniu.
Zginął w tragicznych okolicznościach, jeszcze torturowany, jak wiemy z opisów i wspomnień tych, którzy przeżyli, z różnych relacji, był tak pobity, jeszcze zanim przewożono go do innych więzień, gdy wywożono go z Fortu VII, że trudno go było rozpoznać
- przypomniał kierownik.
Kilka miesięcy po zatrzymaniu szpiega, alianci zbombardowali fabrykę samolotów Focke-Wulfa w Krzesinach. Akcję uważa się za największy sukces S-7.
W piątkowych uroczystościach wzięli udział krewni Franciszka Wypycha z Poznania i Śląska.