Unplugged, czyli bez prądu pracował w czwartek ratusz w podpoznańskim Kórniku. Nie był to jednak urzędniczy happening na rzecz ochrony środowiska. Było to planowane wyłączenie prądu przez spółkę Enea. Dla wielu petentów pierwszym martwym urządzeniem w gmachu były... drzwi automatyczne
/ Fot. TomFoto Spis treści:
Burmistrz Kórnika Jerzy Lechnerowski przyznał w rozmowie z reporterem Radia Merkury, że miasto musi kupić sobie agregat prądotwórczy. Jak funkcjonował urząd? Posłuchaj!