- Miał do odsiedzenie niewielki wyrok, bo tylko tacy więźniowie mogą pracować na zewnątrz. Grupa pięciu osadzonych była skierowana do przenoszenia akt i mebli. Po zakończeniu pracy jeden z osadzonych, powiedział, że idzie do toalety i oddalił się z miejsca pracy - mówi rzecznik poznańskiego Aresztu Jan Kurowski.
Mężczyzna odbywał karę za posłużenie się sfałszowanym dokumentem. Miał do odsiedzenia jeszcze ponad rok. - Grozi mu dodatkowa kara i skierowanie do zakładu karnego typu zamkniętego - dodaje Kurowski. Jak mówi rzecznik aresztu, mężczyzna był zdyscyplinowanym więźniem, wcześniej był wielokrotnie nagradzany i wychowawcy nie mieli z nim problemu. Uciekł 6 maja. Poszukiwania trwają.