Jaś i Małgosia w Teatrze Wielkim
- Rozwiązania nowego Kodeksu Pracy są niekorzystne dla pracowników. Naszym zdaniem są sprzeczne z dyrektywami Unii Europejskiej z 2003 roku. Tak długi okres rozliczeniowy całkowicie zlikwiduje możliwość nadgodzin. Grozi to także długim okresem pracy w mniejszym wymiarze godzin za płacę minimalną. To zaledwie 1600 złotych brutto.Za takie pieniądze nie da się przeżyć miesiąca.Jest także problem życia rodzinnego przy ruchomym czasie pracy - wyjaśnia Jarosław Lange, szef wielkopolskiej Solidarności, przedstawiciel Związku w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych rządu, pracodawców i związków zawodowych. Według rządu i pracodawców, nowelizacja Kodeksu Pracy pozwoli uelastycznić rynek pracy przy spowolnieniu gospodarczym i jest zgodna z prawem Unii Europejskiej.
W rozmowie z Radiem Merkury Jarosław Lange skrytykował, fasadowy jego zdaniem, dialog społeczny między rządem a związkami zawodowymi. "Jak słyszę słowa dialog społeczny, to zaczynam się denerwować. W Komisji Trójstronnej, która decyduje o najistotniejszych sprawach pracowniczych, nie ma dialogu społecznego. Przedstawiciele rządu przychodzą, słuchają, bo trzeba wysłuchać strony społecznej, a potem przekazują informację o tym, jak będzie. Jeżeli tak ma wyglądać dialog społeczny, to ja bardzo dziękuję" - mówi Jarosław Lange. (cała rozmowa poniżej)