Nie wiadomo, dlaczego był w środku. Strażacy do wieczora przeszukiwali gruzowisko w poszukiwaniu ewentualnych innych ofiar. Do wybuchu doszło po godz. 13. Na miejsce przyjechało 10 jednostek straży pożarnej. Mimo eksplozji nie doszło do pożaru. W okolicznych domach wyleciały z okien szyby. Do budynku podłączony był legalnie gaz z miejskiej sieci i prawdopodobnie jego opary doprowadziły do wybuchu. Sprawą zajął się prokurator.