Sąd zdawał się rozumieć dyrektora, który musi nadzorować pracowników i finanse szkoły, a zarazem jest nauczycielem prowadzącym lekcje. Sędzia Szymon Szmyt mówił, że dyrektor Stanisław K. przyjął praktykę prawdopodobnie stosowaną nie tylko w tej szkole, ale w szeregu innych w kraju i w pełnym zaufaniu dał księgowej wszelkie uprawnienia do szkolnych operacji finansowych.
Sędzia podkreślił, że proceder okradania szkoły trwał aż dwa lata, a dyrektor nie był jedyną osobą, która kontrolowała szkołę. Poza nim szkolną kasą powinien się interesować oddział finansowy miasta Środa Wlkp. Dyrektor Stanisław K. wyrok przyjął z ulgą, jak powiedział teraz wie, że ufać można, ale trzeba kontrolować. Sekretarka i księgowa już wcześniej zostały skazane na pozbawienie wolności w zawieszeniu na sześć lat, podczas których mają zwrócić po 220 tys. zł. Władze Środy Wlkp. nie wiedzą jeszcze, czy dyscyplinarnie ukażą dyrektora. Dotąd mówiły, że czekają na wyrok sądu.