"Tych obiektów powinno być więcej". Radny KO o halach sportowych w Poznaniu
Kilka dni później policjanci znaleźli jego auto ze śladami po kulach na karoserii.
Porywacze zażądali od rodziny okupu, ale nigdy go nie otrzymali, więc po jakimś czasie zaprzestali kontaktowania się z bliskimi zaginionego. Sprawa aż do teraz pozostawała niewyjaśniona.
"Za zaginięciem Andrzeja Dziamskiego stoi tzw. "gang Borusia" - powiedział Radiu Poznań rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak.
W ostatnim czasie na terenie Hiszpanii - bo tam przestępcy znaleźli swój azyl, został zatrzymany lider i założyciel grupy Michał B. pseudonim "Boruś". Został on przetransportowany do Polski. W Poznaniu został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzuty w tej sprawie
- dodał.
Łącznie zarzut usiłowania zabójstwa usłyszało czterech członków gangu. To Michał B. ps. "Boruś", Sebastian Rz. ps. "Uśmiech", Damian W. ps. "Donald" i Sebastian Sz.
Grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności. Ciała Andrzeja Dziamskiego do dziś nie odnaleziono.