W grudniu ubiegłego roku rzeźba spadła z cokołu po tym, jak uderzył w nią samochód prowadzony przez pijaną mieszkankę gminy Śrem. Obecnie figura czeka na naprawę w warsztacie mieszkańca wsi, który od lat się nią opiekuje.
O losy Nepomucena zapytałem burmistrza gminy Śrem, Grzegorza Wiśniewskiego – prywatnie syna sołtyski Niesłabina, która na co dzień zabiega o przywrócenie figury na jej miejsce, ale obecnie przebywa na urlopie.
Szanse są bardzo duże. Myślę, że w tym roku uda nam się – kolokwialnie mówiąc – domknąć temat. Musieliśmy przejść całą procedurę administracyjną, czekaliśmy na dokumenty z policji i wystąpiliśmy do ubezpieczyciela. Już otrzymaliśmy pewną kwotę na ten cel
– mówi burmistrz.
Koszt renowacji figury wynosi około 20 tysięcy złotych. Została już wybrana firma konserwatorska. Warto zaznaczyć, że Nepomucen z Niesłabina to rzeźba wyjątkowa – wykonana z piaskowca gotlandzkiego, bardzo rzadkiego materiału.
Według burmistrza Nepomucen może stanąć na nowym postumencie już jesienią i zaopiekować się wsią, tak jak opiekuje się panem Pawłem. Zapytaliśmy, czy czuje wsparcie świętego.
Było parę takich sytuacji, które mogły się bardzo źle skończyć… a jednak coś – albo ktoś – chyba czuwał
– zaznacza pan Paweł.