Zdewastowali zabytkowy cmentarz ewangelicki w Kępnie
Zamiast upraw tradycyjnych, w gospodarstwie starościny dożynkowej Pauliny Michalskiej uprawiana jest… lawenda.
Lawenda zamiast ziemniaków to się sprawdza, bo w Wielkopolsce coraz częściej są susze, a lawenda jest na susze odporna. Mamy około 1,5 hektara lawendy, około 20 tysięcy roślin. Robimy z lawendy olejek lawendowy, pokazujemy, jak robić kosmetyki
- mówi Paulina Michalskiej.
Dożynkowy starosta Krzysztof Kłosin, oprócz upraw ogórków, stawia w tym roku także na… arbuzy.
Spróbowaliśmy na kilku hektarach i powinny się udać mimo trudnego i zimnego lata. Jeszcze tydzień, dwa i powinny dojrzeć. Są słodkie. Arbuzów mamy około 4 hektarów i planujemy zebrać około 100 ton
- wyjaśnia Krzysztof Kłosin.
Zmiany upraw wiążą się ze zmianą pogody w Polsce: łagodniejszymi zimami i cieplejszym latem.