Najpierw takie rozwiązanie ma być zastosowane na ulicach Garbary i Mostowej. Czy to dobry pomysł? Dziś za oknem zima w pełni, ale za progiem już odwilż. Ale - od kilku lat - rowerzyści jeżdżą po mieście, przez cały rok, niezależnie od pogody.
Pojawił się w Poznaniu pomysł, by na niektórych ulicach wydzielić trasy rowerowe, nie zmniejszając liczby pasów dla samochodów, a jedynie je zwężając. Czy mamy takie szerokie ulice w Poznaniu? Zdaniem radnego Prawa do Miasta, poznańskiego społecznika, Tomasza Wierzbickiego - mamy. Taką zmianę proponuje na przykład na ulicy Mostowej. Kierowcy nadal mieliby tam po dwa pasy, tylko węższe, a dzięki temu można by wymalować pas dla rowerów.
Wszystko jest wymierzone, rowerzyści by zyskali, kierowcy nie stracili. Niby wszystko w porządku, ale pomysł radnego Wierzbickiego nie spodobał się radnej Platformy Obywatelskiej, Małgorzacie Dudzic-Biskupskiej. Na jednej z sesji ubiegłego roku wygłosiła dość ostre oświadczenie, w którym skrytykowała propozycję radnego-społecznika. Radna podkreśla, że nie można wprowadzać ułatwień dla rowerzystów, kosztem kierowców. Ruch samochodowy jest i będzie, bo nie każdy może jeździć na rowerze.
Pomysł budzi mieszane uczucia, głównie ze względu na bezpieczeństwo uczestników ruchu. Wojciech Chudy z Rady Osiedla Chartowo jest zwolennikiem tego pomysłu. Przekonuje, że budowa nowych ścieżek rowerowych jest bardzo droga, zwężenie będzie tańsze. Chodzi więc o pieniądze.
Wrocław już zastosował to rozwiązanie wydzielając scieżki rowerowe na niektórych ulicach.
Zanim zapadną decyzje urzędników - warto zapytać mieszkańców czy uważają takie rozwiązania dla rowerzystów za potrzebne i słuszne. Radny SLD Tomasz Lewandowski chce konsultacji społecznych. Uważa, że zdanie mieszkańców w tej sprawie jest szczególnie ważne.
Rowerzyści kontra kierowcy - jak pogodzić interesy obu stron - co rozwiążą konsultacje społeczne? Czy takie rozwiązania - gdyby weszły w życie - nie spowodują negatywnych emocji w Poznaniu?