BitterSweet: różowy festiwal robi furorę w całej Polsce [RELACJA]
CZYTAJ: Problemy zawodników Lecha. Mieli przedłużyć wizy, utknęli w Afryce
Marcin Bosacki jasno deklaruje, że jest kibicem Lecha od pół wieku, ale zwraca uwagę, że to nie ministrowie, tylko konsulowie przyznają wizy w oparciu o przepisy. Wiz długoterminowych, a o takie starają się piłkarze, nie można przyznać z dnia na dzień, bowiem wymaga to konsultacji wielu organów. Konsulaty mają na to 14 dni, natomiast obaj piłkarze są umówieni na wtorek, czyli po czterech dniach roboczych od złożenia wniosków, co już "świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie opieszałości" - podkreślił Bosacki w oświadczeniu na facebooku.
Jeżeli nie będzie przeszkód, to Yannick Agnero i Terry Yegbe we wtorek odbiorą paszporty z wizami, ale na czwartkowy mecz z FC Thun w kwalifikacjach Ligi Europy raczej nie zdążą.