Ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych informuje, że Rosjanie zbombardowali w tym mieście siedem budynków mieszkalnych. Pociski artyleryjskie spadły też na budynek w obwodzie charkowskim. Zginęły dwie osoby - dorosły i siedmioletnie dziecko.
Wczoraj wieczorem władze obwodu charkowskiego poinformowały, że od początku inwazji z rąk Rosjan zginęło w tym regionie co najmniej 170 cywilów. Rosjanie bombardują Charków od początku wojny.
Z tego drugiego co do wielkości miasta Ukrainy uciekło około 600 tysięcy osób. Tymczasem według ONZ na całej Ukrainie, od początku wojny zginęło 474 ukraińskich cywilów, w tym 29 dzieci. Jak napisano, liczby te mogą być większe, ponieważ brak jest danych m.in. z oblężonych i bombardowanych przez Rosjan Mariupola, Wołnowachy i Iziumu.
Mer miasta Enerhodar na południowym wschodzie Ukrainy poinformował o czasowym wstrzymaniu ognia, które pozwoli na ewakuację cywilów. Dmyto Orłow zapowiedział, że korytarzem zostanie przetransportowana pomoc humanitarna, a w drodze powrotnej autobusy zabiorą cywilów, którzy chcą wyjechać z miasta, ostrzeliwanego przez Rosjan. Mają oni trafić do pobliskiego Zaporoża.