- Na fotografiach przedstawione są sceny z lat 70. i 80., sprzed mechanizacji rolnictwa - opowiada dyrektorka Domu Bretanii, Elwira Wróbel.
Nie jest to typowy reportaż fotograficzny. Jest to fotografia najbardziej dokumentalna, która pokazuje ludzi w trakcie ich życia czy pracy. Widzimy na przykład zbieracza wodorostów. To jest zawód, który już wymarł w Bretanii, który wiezie te wodorosty na przyczepce prowadzonej przez konia. Widzimy wikliniarzy, producentów cydru bretońskiego. Widzimy podejście fotografa z taką czułością do tych ludzi wyzbyte takiej sztuczności. Widzimy prawdziwy świat na wsi, w którym kiedyś królowało właśnie to poczucie więzi międzyludzkiej, przywiązanie też do ważnych momentów życia wspólnoty, różnych rytuałów, tradycji i rzeczywistość pracy jako takiej.
Wystawa rozpoczęła 32. Dni Bretanii. Fotografie do 27 lutego 2026 roku.