Miasto straci na tym ponad dwa miliony złotych. To dlatego , że większość rodziców zdecydowała się umieścić sześciolatki w przedszkolach. A w tym przypadku subwencja oświatowa jest o 3,5 tys. zł niższa od tej przypadającej na dziecko w szkole.
To nie koniec złych wiadomości. 15 nauczycieli wychowania wczesnoszkolnego, którym skończyła się umowa, będzie musiało szukać sobie innej pracy. W pilskich przedszkolach publicznych zabrakło miejsc dla 130 najmłodszych dzieci. Jeśli rodzice zapiszą je do placówek prywatnych, miasto będzie dotować ich pobyt. Wyniesie to około 600 złotych miesięcznie.
Kinga Grabowska/gł/szym