NA ANTENIE: Lubię jazz

Chrystusowcy odwołują się

Publikacja: 05.02.2019 g.10:09  Aktualizacja: 05.02.2019 g.18:49 Magdalena Konieczna
Jest kasacja w sprawie milionowego zadośćuczynienia dla ofiary księdza pedofila.
Chrystusowcy towarzystwo chrystusowe kościół - zdj. ze str.tchr.org
Fot. zdj. ze str.tchr.org

Towarzystwo Chrystusowe odwołuje się od niekorzystnego dla siebie wyroku poznańskiego Sądu Apelacyjnego, który nakazał wypłatę pieniędzy dorosłej już kobiecie. Obok milionowego zadośćuczynienie przyznał jej 800 złotych dożywotniej renty.

- Kwestionujemy rozstrzygnięcie sądu, który uznał odpowiedzialność Towarzystwa Chrystusowego za czyny byłego już księdza Romana B.Uważamy, że brak jest podstaw w tej konkretnej sprawie do przenoszenia odpowiedzialności na te podmioty kościelne z winy i czynu samego sprawcy. Ustawodawca przewidział odpowiedzialność tylko wtedy, jeżeli szkoda została wyrządzona przy wykonywaniu powierzonych czynności. Absolutnie w tej sprawie nie były powierzane temu byłemu już księdzu, sprawcy tego ohydnego czynu, czynności molestowania seksualnego. - powiedział Radiu Poznań pełnomocnik Towarzystwa Chrystusowego adwokat Krzysztof Wyrwa.

Pełnomocnik towarzystwa zwraca uwagę, że sąd karny, który skazał byłego księdza - sprawcę molestowania, uznał, nie zrobił tego w ramach nadużycia zaufania jako osoba wykonująca zawód kapłana. Jego zdaniem, Sąd Najwyższy musi w tej sprawie rozstrzygnąć, jak jest.

Kasacja została złożona w poniedziałek w imieniu Towarzystwa Chrystusowego i Domu Zakonnego.

Ponad dziesięć lat temu 13-letnia wówczas pokrzywdzona została wielokrotnie zgwałcona przez księdza. Roman B. został skazany i odsiedział w więzieniu cztery lata.

Pełnomocnik pokrzywdzonej uznał jednak, że odpowiedzialność ponosi także Towarzystwo Chrystusowe, którego ksiądz był członkiem, dlatego wystąpił z pozwem cywilnym. Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny, dlatego Towarzystwo Chrystusowe - mimo napisania kasacji do Sądu Najwyższego - musiało już wypłacić milionowe zadośćuczynienie.

Magdalena Konieczna Magdalena Konieczna
https://radiopoznan.fm/n/R7HZru
KOMENTARZE 5
Kamil Kryza 06.02.2019 godz. 08:10
Niech płacą, na biednego nie trafiło, a tłumaczenie pełnomocnika towarzystwa jest słabe. Chyba wiedzieli kogo przyjmują do zgromadzenia / zakonu.
bzm 05.02.2019 godz. 16:39
Były uczniu, relacja szkoła-nauczyciel oparta jest na Kodeksie Pracy. Nie słyszałem, by ten kodeks obowiązywał w relacji zgromadzenie-zakonnik. Nie można tych dwóch sytuacji porównywać. Nauczyciel zatrudnia się w szkole, a potem zwalnia. Zakonnik pod wieloma względami staje się "własnością" zgromadzenia (choć nie niewolnikiem). Kto ma jakiegoś zakonnika, lub zakonnicę w rodzie, ten wie jak to wygląda.
były uczeń 05.02.2019 godz. 13:53
Kiedyś podobnie molestował mnie nauczyciel. Nie będę pazerny, ale chyba mogę domagać się od szkoły pół miliona zadośćuczynienia. O dożywotniej rencie zapomnę.
Dawid 05.02.2019 godz. 13:32
Romero - nie, to znaczy, że jeśli instytucja ma swojego przedstawiciela, a przedstawiciel ten robi coś wbrew zasadom tej instytucji, a ponad to, robi to niejako pod przykrywką tej instytucji to sytuacja taka powinna być na tyle dokładnie zbadana by jednoznacznie stwierdzić, czy winien jest sam przedstawiciel, czy również i instytucja.
Cały problem polega na tym, że tym jednym głośnym zdarzeniem otworzono bardzo niebezpieczną drogę dla osób, które będą próbowały wynik tej sprawy wykorzystać na swoje potrzeby, a była ona bardzo niejasna.
Romero 05.02.2019 godz. 12:39
Nie powierzono temu księdzu wykonywania czynności molestowania seksualnego. Robił to z własnej inicjatywy. Ciekawe uzasadnienie? Czy to znaczy, że czasem księża dostają takie polecenie?

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 16:00 18:00 19:00 20:00 22:00

@TWITTER