NA ANTENIE: TO JUZ BYLO/MARYLA RODOWICZ
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dziecko zmarło w szpitalu. Dyspozytor stracił pracę

Publikacja: 27.11.2024 g.15:43  Aktualizacja: 27.11.2024 g.17:37 Grzegorz Ługawiak
Nowy Tomyśl
Finału tej sprawy można się było spodziewać. Dyspozytor, który nie wysłał karetki do 3-letniej dziewczynki zatrutej fosforowodorem, stracił pracę. Dziecko zmarło po przywiezieniu przez bliskich do szpitala.
112 dyspozytor alarm - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Spis treści:

    Mężczyzna był odsunięty od pracy od czasu tragicznego zdarzenia. Zespół powołany przez wojewodę wielkopolską wskazał na uchybienia, jakich miał się dopuścić. Według zastępcy rzecznika prasowego wojewody - Niny Swarcewicz, raport zespołu miał być jedną z podstaw decyzji, co do jego dalszego zatrudnienia. Dziś rzeczniczka nie zdradza przyczyn rozwiązania umowy o pracę...

    Dyspozytor od momentu zdarzenia nie wykonywał czynności służbowych, a w kolejnym etapie doszło do rozwiązania umowy zatrudnienia z dyspozytorem. Powody rozwiązania umowy o pracę wchodzą w zakres stosunku pracy i nie podlegają upublicznieniu

    - wyjaśnia Swarcewicz. 

    Według raportu zespołu, dyspozytor medyczny nie zastosował się w pełni do algorytmu zbierania wywiadu, dotyczącego powodu wezwania, więc jego decyzję o niezadysponowaniu Zespołu Ratownictwa Medycznego uznać należy za niewłaściwą z uwagi na brak staranności w zbieraniu wywiadu medycznego.

    Na temat tego, czy wskazane uchybienia zaważyły na śmierci 3-letniej dziewczynki, czy też można było ją uratować, gdyby przyjechała karetka, muszą się wypowiedzieć biegli.

    Do tragedii doszło 6 listopada we wsi Ujazd niedaleko Nowego Tomyśla. Matka i dwie córki w wieku 7 i 3 lat trafiły do szpitala z powodu złego samopoczucia. Młodsza dziewczynka niebawem zmarła. Jak się potem okazało, chore do szpitala zawiózł ojciec rodziny, bowiem nie wysłano do Ujazdu karetki.

    Przyczyną zatrucia były najprawdopodobniej opary fosforowodoru z trutki na gryzonie. Preparat był powkładany w otwory w ociepleniu nowo wybudowanego domu. Sekcja zwłok dziecka nie dała odpowiedzi na pytanie, czy to rzeczywiście gaz był przyczyną zgonu. Ustalą to biegli.

    https://radiopoznan.fm/n/WhFYIc