Kto dziś czyta powieści Małgorzaty Musierowicz, kto wspomina, a kto już poleca swoim dzieciom i dlaczego? I jak to jest, że czytały je nastolatki z lat 80-tych i czytają te dzisiejsze? I czy dzięki tym powieściom Poznań staje się dla reszty Polski miastem przyjaznych ludzi? Szósta klepka, Ida sierpniowa, Noelka, Pulpecja, Córka Robrojka, Kalamburka, Czarna polewka - czy czytają Państwo książki Małgorzaty Musierowicz? Jeśli tak to dlaczego - co sprawia, że sie je dobrze czyta?
Małgorzata Musierowicz to jedna z najbardziej znanych współczesnych pisarek. I poznanianka. To fenomen - każda jej nowa książka z cyklu "Jeżycjady" jest wyczekiwana niemalże jak kolejne części przygód Harrego Pottera. Te dawniejsze książki Musierowicz trafiają nawet na listę lektur szkolnych. Przetłumaczono je na język japoński, czeski, niemiecki i węgierski. Kwiat Kalafiora trafił na Honorową Listę im. Jana Christiana Andersena.
Małgorzata Musierowicz pisze także felietony i książki dla młodszych dzieci ale to "Jeżycjada" bije rekordy popularności, a młodzi czytelnicy domagają się ciągle nowych historii. Pierwszą książką Musierowicz był "Małomówny i rodzina" w 1975 roku. Potem zaczęła się "Jeżycjada", czyli historia rodziny Borejków i ludzi, których spotykają. Możemy mówić o pokoleniach nastolatków, które przeszły zauroczenie tymi powieściami. Nie inaczej było także przy okazji najnowszej odsłony cyklu czyli powieści "McDusia". Książka sprzedawała się znakomicie - mówi Paula Pańczak-Sołtys z poznańskiej księgarni "Między Słowami".
Co jest magnesem w powieściach Małgorzaty Musierowicz? Czy rzeczywiście czyta się je jednym tchem? Która z książek jest tą ulubioną? Kto dziś po nie sięga? czy tylko dziewczyny? I pytanie do tych nieco starszych - czy pamiętają jak czytali Musierowicz i może dziś polecają jej powieści swoim dzieciom? Dlaczego czytają Państwo "Jeżycjadę" i czy Poznań zyskał na tym cyklu książek?
Czy rzeczywiście czekają Państwo na każdą nową powieść Małgorzaty Musierowicz? A może chętnie wracacie do jej starszych powieści? Kulturoznawca, Beata Witoń uważa, że "książki Musierowicz przekazują konkretne wartości i dlatego między innymi są tak chętnie czytane".
Kto czyta Musierowicz ten wie, że w Poznaniu najważniejszy adres to Roosevelta 5. Podobno "Jeżycjadę" najczęściej czytają nastolatki. "Zdarza się, że czytelniczki wędrują po mieście w poszukiwaniu śladów po bohaterach powieści " - mówi przewodnik po Poznaniu, Paulina Radkowska. Czy "Jeżycjada" jest ważna z punktu widzenia miasta? Akcja powieści zawsze dzieje się w Poznaniu. Cała Polska dowiedziała się co to jest "Teatralka" i o tym, że co roku odbywa się "Wigilia pod rondem". "Małgorzata Musierowicz jest dla Poznania bardzo ważną pisarką, świetnie promuje nasze miasto" - twierdzi prezydent Poznania, Ryszard Grobelny.
Prezydent Poznania nie czyta dzieł Małgorzaty Musierowicz. Nie musi. Podobno to powieści tylko dla dziewczyn. Ciekawe czy z tym się Państwo zgodzą? Czy dla osób spoza Poznania "Jeżycjada" może być pewnego rodzaju mapą, zwłaszcza poznańskich Jeżyc? "Tak było w moim przypadku" mówi warszawska poetka i pisarka, tworząca dla dzieci, Joanna Papuzińska.
Małgorzata Musierowicz kojarzy się z Poznaniem. Zdarza się, że przewodnicy turystyczni pokazują miejsca związane z Jeżycjadą przy okazji zwiedzania np. całej dzielnicy. Ale - jak mówi przewodnik po Poznaniu Paulina Radkowska - śladami bohaterów powieści Musierowicz turyści podążają niezmiernie rzadko.
"Małgorzata Musierowicz" to moja młodsza koleżanka" - mówi Joanna Papuzińska. "Jest kimś wyjątkowym jeśli chodzi o pisarstwo obyczajowe". Jej zdaniem Musierowicz wywarła znaczący wpływ na całe pokolenie czytelników i jest znana nie tylko w Poznaniu. Książki Małgorzaty Musierowicz są bardzo "poznańskie", więc je polecamy. Można ich szukać w księgarniach, można przeszukiwać biblioteki, może warto kupić jako prezent pod choinkę? To proste, wartościowe, pełne humoru i zyczliwości do świata i ludzi, książki dobre na odnalezienie często zagubionej przez nas radości ducha. A może są wśród Państwa czytelnicy, którzy "Jeżycjady" nie "trawią"? Dlaczego? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.