Mieszkańcy Międzychodu zastanawiają się kto w nocy podrzuca ławki pod Muzeum Regionalne. To zwyczajne ławki parkowe, takie do siedzenia. Są ręcznie malowane i oryginalne zdobione. Władze miasta cieszą się, bo dzięki temu o miejscowości zrobiło się głośno w całym kraju, ale pojawiają się też pewne problemy, jak zwykle w takich przypadkach natury formalnej i proceduralnej.
Kobieta mieszkająca naprzeciw muzeum obiecała, że przypilnuje i zdemaskuje tajemniczego darczyńcę. Na razie siedzi przy oknie, popija kawę i pilnuje, by nikt ławek nie ukradł. Dyrekcja muzeum cieszy się, bo o samym muzeum zrobiło się głośno. Władze miasta już szykują nagrodę dla darczyńcy - za promowanie miasta i inwencję twórczą.
Kinga Grabowska/tj/szym