Okazuje się, że drużynie zabrało pieniędzy, w związku z tym sprawdzamy jak wygląda dotowanie klubów przez budżet miasta. Miasto na dotacje ma prawie 2 mln złotych, w tym ponad 1,5 mln przeznaczono dla pierwszoligowców w najpopularniejszych dyscyplinach. W kolejce do kasy ustawili się więc koszykarze Biofarmu, szczypiorniści Grunwaldu i MKS-u oraz koszykarki MUKS-u i AZS-u.
Jak podzielić budżet, gdy w jednej lidze są dwie drużyny? Wspólnie z klubami ustalono, że każdy dostanie 200 tysięcy złotych na start, a lepszy w połowie sezonu dodatkowe 100 tysięcy. - Chcieliśmy, żeby o dotacjach decydowało boisko - tłumaczy Ewa Bąk, szefowa sportu w Urzędzie Miasta Poznania.
Z tego wycofał się klub piłki ręcznej MKS Poznań, m.in. dlatego, że miejska dotacja może stanowić maksymalnie 60 procent budżetu klubu. W rozgrywkach został więc tylko Grunwald. Natomiast wyścig o kasę rozpoczną koszykarki MUKS-u i AZS-u, tym bardziej, że za rok, dotacja ma być półmilionowa, ale tylko dla jednej drużyny - lepszej w najbliższym sezonie.
Grzegorz Hałasik/gł/szym