NA ANTENIE: Uwaga - klimat!
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Małpia ospa w kolejnych krajach. "Sytuacja jest monitorowana"

Publikacja: 24.05.2022 g.15:58  Aktualizacja: 25.05.2022 g.09:08 Magdalena Konieczna
Poznań
W kolejnych krajach lekarze potwierdzają przypadki małpiej ospy. Do Polski ta odzwierzęca choroba jeszcze nie dotarła.
koronawirus próbki  - Pixabay
Zdjęcie poglądowe / Fot. Pixabay

Spis treści:

    Sytuacja jest cały czas monitorowana - zapewnia szefowa poznańskiego sanepidu Anna Pawłowska.

    Cały czas organy państwowe inspekcji sanitarnej oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego monitorują aktualną sytuację w kontekście nowych zagrożeń epidemicznych. Informacje o zachorowaniach na małpią ospę mogą niepokoić, aczkolwiek na pewno nie stanowią takiego zagrożenia, jak wirus SARS-COV-2 z racji tego, że wirus przenosił się drogą kropelkową i utrzymywał się w powietrzu

    - wyjaśnia Anna Pawłowska.

    W przypadku małpiej ospy zarażamy się głównie przez kontakt z płynami ustrojowymi osoby chorej - np. śliną. Pierwotnym źródłem zakażenia są dzikie zwierzęta żyjące w Afryce, nie tylko małpy, ale też np. wiewiórki.

    Przed chorobą nie chroni szczepionka przeciwko ospie wietrznej, która jest w kalendarzu szczepień. Badania wykazały natomiast, że taką ochronę daje szczepionka przeciwko ospie prawdziwej, ale jej od 40 lat w Polsce się nie podaje.

    Utrzymujemy wzmożony nadzór, uczuliliśmy także lekarzy - zapewnia szefowa poznańskiego Sanepidu Anna Pawłowska.

    Okres taki turystyczno-wypoczynkowy sprzyja wszelkim kontaktom i też takie informacje, powiadomienie wystosowaliśmy do kierowników podmiotów leczniczych, żeby też w diagnostyce byli czujni na sytuację związaną z ospą małpią i żeby też uwzględnili ją w diagnostyce

    - mówi Anna Pawłowska.

    Choroba trwa do czterech tygodni. Osoba zakażona w tym czasie powinna być izolowana. Najczęściej jest leczona objawowo, choć może dostawać także leki przeciwwirusowe.

    https://radiopoznan.fm/n/P5kmhr