Z robotem na obronę dyplomu
"Już sam przetarg na wykonanie kompleksu boisk był nieprawidłowy; podmioty, które zgłosiły się do przetargu, nie spełniły podstawowych warunków dla tej inwestycji, wójt powinien był odrzucić wszystkie oferty" - mówi prokurator Krzysztof Szczesiak.
"W takiej sytuacji trzeba byłoby unieważnić przetarg i rozpisać nowy"- tłumaczy wójt Władysławowa. "Wtedy gmina straciłaby ministerialną dotację w wysokości 330 tys. zł i orlik nigdy by nie powstał" - tłumaczy samorządowiec.
Wójt powiedział nam, że nie czuje się winny. "Orlik we Władysławowie kosztował ponad 873-874 tysiące zlotych , jest tani w porównaniu z boiskami za milion 900 tysięcy; mieszkańcy korzystają z Orlika od 3 lat. boisko spełnia swoją funkcję" - argumentuje wójt.
Pierwsza rozprawa - 20 lutego. Przed sądem rejonowym w Turku oprócz wójta staną również oskarżeni o poświadczanie nieprawdy - inspektor nadzoru i kierownik budowy. Wszystkim grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia