Sprawa została umorzona, bo prokurator po przeanalizowaniu całej sytuacji, przychylił się do wniosku rodziców. Śledczy nie dopatrzył się rażących nieprawidłowości w działaniu przedszkola. - Prokuratura skierowała pismo do dyrektorki przedszkola wskazując nieprawidłowości, które wymagają wyeliminowania. Są to drobne nieprawidłowości, które nie mają wpływu na wydaną decyzję - mówi Prokurator Rejonowy z Kalisza Elżbieta Fingas-Waliszewska. Chodzi m.in. o usunięcie m.in dziury w płocie, przez którą przedostały się dzieci.
Nauczycielka i towarzysząca jej podczas spaceru woźna nie poniosą kary. Obie kobiety otrzymały jedynie nagany od dyrekcji przedszkola. Przypomnijmy, że chodzi o zdarzenie z początku listopada, kiedy to podczas spaceru trójka czterolatków oddaliła się od grupy i wyszła na pobocze drogi. Spacerujące samotnie maluchy zauważył kierowca ciężarówki i to on zaopiekował