Dwóch czterolatków najpierw trafiło do szpitala w Nowym Tomyślu, później dzieci zostały przewiezione na kompleksowe badania do Szpitala Krysiewicza w Poznaniu. Jak mówi Elżbieta Bobrowicz, dyrektor Przedszkola nr 2 w Nowym Tomyślu, nauczycielki prowadziły grupę prawidłowo. Wychowawczynie szły od strony ulicy, dzieci miały kamizelki odblaskowe.
Jeden czterolatek ma złamane żebra i łopatkę, drugi został ranny w głowę i ma wstrząśnienie mózgu. Pozostałym 16 maluchom nic się nie stało. - Wróciły do przedszkola, gdzie spotkały się z dwójką psychologów - dodaje dyrektor Elżbieta Bobrowicz.
Policja wyjaśnia okoliczności wypadku. Na razie zabrała kobiecie, która wjechała w dzieci, prawo jazdy.