Sędziowie protestowali już w 2008 roku. Wówczas po zorganizowanych przez "Iustitię" dniach bez wokand, pensje sędziów zostały powiązane ze średnim wynagrodzeniem w kraju. - Plany rządu dotyczące zamrożenia płac nas zaskoczyły. To by znaczyło, że rządzący nie chcą, żeby władza sądownicza była niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej - mówi Radiu Merkury poznański sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik "Iustiti".
"Iustitia" zapowiada, że jeśli rząd wprowadzi swoje plany w życie, sędziowie będą protestować. "Zamrożenie naszych pensji będzie oznaczało naruszenie konstytucji" - mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński.
Na razie członkowie Stowarzyszenia "Iustitia" chcą się spotkać z przedstawicielami ministerstwa sprawiedliwości w tej sprawie. W całej Polsce jest około 10 tysięcy sędziów. Ponad 1/4 należy do "Iustitii".