Jak się żyje rolnikom w Polsce?
Jak mówi Włodzimierz Hibner - śledczy powinni sprawdzić, czy nie doszło do próby wyłudzenia pieniędzy od sporej grupy klientów tej kasy. Rzecznik podkreśla, że mieszkańcy spłacili swoje pożyczki, a SKOK domaga się teraz ponownych spłat.
Sprawa dotyczy około 50 osób z Opalenicy i kilku okolicznych wiosek. Ludzie brali niewielkie pożyczki i duże kredyty w punkcie agencyjnym SKOK Stefczyka właśnie w Opalenicy. Okazało się jednak, że pieniądze, które wpłacali nigdy nie wpłynęły na konto kasy. Podejrzaną o przywłaszczenie - niewykluczone, że nawet kilkuset tysięcy złotych - jest kobieta, która prowadziła agencję. Sprawę bada policja.
Z kolei SKOK Stefczyka twierdzi, że mieszkanka Opalenicy prowadziła prywatną agencję finansową jedynie pod szyldem kasy. Według przedstawicieli SKOK - kobieta nie miała też prawa przyjmować od ludzi gotówki. W grę wchodziły jedynie przelewy.