Według poznańskiego sądu użył noża w ramach obrony koniecznej, kiedy zaczepiła go grupa pijanych mężczyzn. Taka decyzja otworzyła mu drogę do ubiegania się o odszkodowania. Pełnomocnik Mateusza N. mecenas Cezary Rajski poinformował, że domaga się dla swojego klienta tysiąca złotych za każdy dzień aresztu.
Mateusz N. w momencie zatrzymania był w klasie maturalnej. Egzamin zdał po wyjściu z aresztu. Teraz jest na pierwszym roku studiów. Jeżeli poznański sąd przyzna mu odszkodowania, wypłaci je Skarb Państwa. Przed wyrokiem sąd chce jeszcze przesłuchać biegłych.