Twierdzą, że zastępca dyrektora gabinetu miał między innymi zamykać się z niektórymi z nich w pokoju i żądać haków na innych pracowników. Zarzucają mu również sprawdzanie billingów telefonicznych oraz inwigilowanie kont na Facebooku.
Pracownicy chcą zachować anonimowość. Jak twierdzą boją się. Anonimowego maila napisali do radnych i mediów. W rozmowie z naszym reporterem dwie osoby potwierdziły, że w Gabinecie dochodziło do zastraszania. Dyrektor Gabinetu Andrzej Białas twierdzi, że to atak na prezydenta Jaśkowiaka.
W ostatnich miesiącach z urzędu miasta odeszła część pracowników Gabinetu. Niektórych zwolniono, a inni sami zrezygnowali z pracy. Zastępca dyrektora gabinetu Krzysztof Kaczanowski, który według tych informacji miał zastraszać pracowników, nie chce komentować sprawy. W rozmowie z naszym reporterem stwierdził, że nie odnosi się do anonimowych zarzutów.