Lodowe arcydzieła na Starym Rynku! Znamy zwycięzców Poznań Ice Festival 2025
53-letni mieszkaniec Mosiny zginął w 2015 roku. Wtedy - mimo prowadzonego śledztwa - nie udało się ustalić sprawcy.
- W połowie tego roku - dzięki poszerzonym badaniom kryminalistycznym - śledczy uzyskali dowody wskazujące na winę 41-latka - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Mężczyzna został zatrzymany na terenie Czech, a następnie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Vitalii B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni
- podkreśla prokurator Wawrzyniak.
Podejrzany znał ofiarę. Razem uczestniczyli w imprezie. W lipcu 2015 roku mieszkał w Mosinie, zajmował się pracą dorywczą.
53-latek zginął od ran kłutych. W pobliżu miejsca, gdzie znajdowało się ciało, policjanci znaleźli metalowy klucz do świec samochodowych z długim szpikulcem. Wówczas podczas przesłuchania - Vitalii B. zaprzeczył, że miał jakikolwiek związek z zabójstwem pokrzywdzonego. W związku z upływem zezwolenia na pobyt w Polsce, mężczyzna wyjechał z naszego kraju.
Śledczy ustalili, że podejrzany zadał Zbigniewowi A. kilkanaście ciosów i zabrał mu telefon. Teraz grozi mu nawet dożywocie. Na razie sąd aresztował go na trzy miesiące.