"Dzisiaj ważny dzień, radzę zapamiętać sobie tę datę. Tak tworzy się historia" - mówił w porannej rozmowie Radia Poznań dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości Przemysław Terlecki.
To, że prezydent zaprasza przedstawicieli zupełnie oddolnej, spontanicznej, niepolitycznej inicjatywy, to już jest sukces. Chce się spotkać i nadaje temu spotkaniu taki uroczysty wymiar. To jest dobra wiadomość. Ona wskazuje na to, że prezydent tak, jak trzy lata temu stojąc pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich z taką empatią wręcz mówił o tej historii, o Powstańcach Wielkopolskich, że lubi, hołubi Powstanie Wielkopolskie i bardzo na to liczymy, że będzie tą osobą, która wniesie do Sejmu inicjatywę ustawodawczą o ustanowieniu właśnie tego dnia świętem państwowym
- mówi Przemysław Terlecki.
Poznaniacy w południe przekażą prezydentowi deklarację w tej sprawie. Idea jest taka, żeby 27 grudnia, czyli dzień wybuchu Powstanie Wielkopolskiego, był świętem państwowym, ale nie dniem wolnym od pracy.
Wielkopolskie samorządy wraz z wojewodą aktywnie wspierają tę inicjatywę. "Poparcie u nas jest gremialne, więc chcemy je przenieść na szczeble centralne" – mówi Wojewoda Wielkopolski Michał Zieliński:
Będzie to okazja do przekazania apelu o ustanowienie 27 grudnia świętem państwowym. Są duże szanse, bo to jest porozumienie ponad wszelkimi podziałami tutaj. Są zbierane podpisy ogólnie, więc osoby fizyczne mogą deklarować to wsparcie, ale też są uchwały samorządów, uchwały rad pedagogicznych, także to poparcie jest gremialne i liczymy, że to przełoży się również na szczeble centralne
- mówi Michał Zieliński.
27 grudnia 1918 roku to data wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jednego z nielicznych polskich powstań zakończonych sukcesem. Ustanowienie 27 grudnia świętem państwowym jest wspólną inicjatywą Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości w Poznaniu, Poznańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918–1919, Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski, Fundacji Zakłady Kórnickie oraz Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Poniżej cała rozmowa w audycji Kluczowy Temat:
Łukasz Kaźmierczak: Pan dyrektor dziś wyjątkowo nie w studiu, pan dyrektor jest w Warszawie. Zaraz powiemy, dlaczego. Przedstawiciel Wielkopolski będzie się dzisiaj o Wielkopolskę upominał w Warszawie, między innymi u pana prezydenta będzie mowa o ustanowieniu 27 grudnia świętem państwowym, świętem, które ma upamiętnić Powstanie Wielkopolskie. Mówimy na antenie od dłuższego czasu o tej inicjatywie, a wy dzisiaj pojechaliście z zebranymi podpisami w tej sprawie - 8 tysięcy podpisów. I mam pytanie, czy to tylko podpisy będą takim języczkiem u wagi, aby pana prezydenta między innymi przekonać do tej inicjatywy.
Przemysław Terlecki: Dzisiaj ważny dzień, radzę zapamiętać sobie tę datę. Tak tworzy się historia. To, że prezydent zaprasza przedstawicieli zupełnie oddolnej, spontanicznej, niepolitycznej inicjatywy, to już jest sukces. Chce się spotkać i nadaje temu spotkaniu taki uroczysty wymiar. To jest dobra wiadomość. Ona wskazuje na to, że prezydent tak, jak trzy lata temu stojąc pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich z taką empatią wręcz mówił o tej historii, o Powstańcach Wielkopolskich, że lubi, hołubi Powstanie Wielkopolskie i bardzo na to liczymy, że będzie tą osobą, która wniesie do Sejmu inicjatywę ustawodawczą o ustanowieniu właśnie tego dnia świętem państwowym. Dementuję niepoprawne informacje, które w wielu mediach - nie wiem, dlaczego się pojawiają, że chcemy dnia wolnego. Nigdy o tym ani razu się nawet nie zająknęliśmy, nie chcemy dnia wolnego.
To nie jest równoważne święto państwowe z dniem wolnym...
Chcemy upamiętnić świętem państwowym to wydarzenie.
Panie dyrektorze, jakie macie asy w rękawie oprócz tych podpisów i tej takie życzliwości, którą pan wyczuwa?
Podpisy są też bardzo ważne, chociaż tutaj nie było żadnego wymogu, ale to, że się podpisuje pod taką deklaracją szef Kościoła w Polsce, metropolita poznański, to, że się podpisują wszyscy prezydenci, zastępcy z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem...
Prezydent Jacek Jaśkowiak, wojewoda Michał Zieliński, metropolita - ponad podziałami ewidentnie...
Tak, to są jednak atuty. Mamy w tej chwili 163 samorządy, nie tylko z Wielkopolski, z lubuskiego, kujawsko-pomorskiego, mamy podpis pani marszałek województwa lubuskiego. Tak, że to są atuty. Wieziemy również pewne prezenty, symbole Powstania Wielkopolskiego, te, które widzimy w publikacjach, w ikonografii, na pocztówkach, te, przy których serce szybciej nam bije. Oczywiście całe spotkanie o 12.00 i ja nie mogę zdradzać wszystkiego, bo prezydentowi doniosą i będzie już wcześniej wiedział, ale powiem np., że wieziemy replikę chorągwi poznańskiej, chorągwi, której oryginał jest w Odwachu na Starym Rynku w Muzeum Powstania Wielkopolskiego. To jest jedna z tych chorągwi, które w pierwszych dniach powstania, jak ono tylko wybuchło spontanicznie, były przez kobiety szyte. To czerwone płótno, ten biały orzeł w jednej wersji w koronie, w drugiej bez korony, akurat wieziemy w koronie, będzie dzisiaj w bardzo eksponowanym miejscu. Myślę, że jak telewizja będzie to transmitować, a mam takie przecieki, że o 12.00 TVP Info ma to wszystko pokazywać...
To my jesteśmy pierwsi w takim razie...
To będzie w kadrze na pewno bardzo dobrze widoczne i będą również wyeksponowane z tym właśnie herbem, który na tej chorągwi powstańczej, kartony z podpisami.
Panie dyrektorze, pan mówi: wieziecie, to znaczy, że nie jest pan sam w Warszawie, tak?
Nie, dzisiaj jest dosyć duża delegacja. Oczywiście wszystkie osoby, które się podpisały, nie sposób było zaprosić. Mamy COVID, są ograniczenia, lista mogła liczyć 80 osób. Tak, że jadą przedstawiciele samorządowców, jadą historycy, regionaliści, jadą synowie i wnuki Powstańców Wielkopolskich. Jedną z osób, która zabierze głos, będzie pan Tadeusz Musiał, który jest synem Powstańca Wielkopolskiego, jednocześnie prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego. Jadą z nami także chórzyści pod dyrekcją Jacka Sykulskiego. Zamierzamy rozpocząć całe spotkanie odśpiewaniem Marsylianki Wielkopolskiej, drugi utwór jest niespodzianką. Będzie na koniec na deser.
Widzę, że to jest tak porządnie przygotowane, po poznańsku właśnie na każdym polu.
Tak, będzie z nami generał Dowbor-Muśnicki, to jest ciekawostka.
Przepraszam, w jakiej formie?
Będzie z nami pasjonat historii, rekonstruktor, który w rekonstrukcjach historycznych występuje zawsze w roli generała Dowbora-Muśnickiego. Tak, że będzie nam towarzyszył i tutaj muszę zawiesić się, bo to jest też niespodzianka, co on będzie robił, jaką rolę będzie odgrywał.
Panie dyrektorze, czy zbiórka podpisów już się zakończyła, czy jeszcze można się do tego włączyć, bo jak rozumiem, masowo możemy też swoje poparcie wyrazić dla idei, dla tego święta?
Bardzo, bardzo zachęcam państwa, byście odwiedzali stronę Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości, Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Fundacji Zakłady Kórnickie, Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski - to są właśnie ci inicjatorzy, sygnatariusze tej inicjatywy oddolnej, społecznej, obywatelskiej, można się cały czas podpisywać. Obawiamy się tylko jednej rzeczy - liczymy na pana prezydenta, że wniesie do Sejmu taką inicjatywę ustawodawczą, ale cała batalia jednak rozegra się w parlamencie.
I tutaj ten nacisk oddolny jest także potrzebny...
Tak, że podpisy, powtórzę, choć nie ma wymogu, zbieramy cały czas i będziemy zbierali. Dzisiaj również nie tylko jesteśmy u pana prezydenta, ale wieziemy apel, bo przyjeżdżamy z apelem tak naprawdę o ustanowienie tego święta. Wieziemy apel do pana premiera, wieziemy apel do marszałków Sejmu i Senatu i parlamentarzystów. Tak, że dzisiaj jesteśmy w najważniejszych miejscach w Polsce.
Ja rozmawiałem parę miesięcy temu z premierem Mateuszem Morawieckim i mówiłem mu o idei ustanowienie święta.
Słyszałem.
Powiedział, że ważne by było, by te zwycięskie momenty w naszej historii były w odpowiedni sposób wyrażane. Ja to potraktowałem jako deklarację: jestem na tak. Jak to polityk, nie powie tego wprost. Natomiast mam nadzieję, że zostanie potwierdzona.
Ale proszę sobie przypomnieć, trzy lata temu był i pan premier i prezydent w Poznaniu, proszę sobie przypomnieć ich słowa. To nie były slogany, to były naprawdę bardzo ważne słowa o tym, że nie byłoby odrodzonej Rzeczypospolitej bez Powstania Wielkopolskiego. To mówili bardzo poważni ludzie w bardzo poważnych momentach.
Panie dyrektorze, a ja też pamiętam nasze rozmowy, kiedy mówiliśmy, że cały czas nie ma tej wiedzy w Warszawie o znaczeniu tego powstania, jak ono jest istotne, jak ono jest duże. Bardzo musimy to przypominać. Ja rozumiem, że dopiero ustanowienie święta państwowego to ma być taki kamyczek, który sprawi, że pójdzie taka lawina.
To bardzo właśnie ważne, żeby opowiedzieć Polakom o zwycięstwie, którego tak bardzo w naszej historii brakuje. Oddajemy szacunek marszałkowi województwa, który od 90. rocznicy, każdego roku, właśnie dba o pamięć o Powstaniu Wielkopolskim i żeby ona wyszła poza te wielkopolskie opłotki, ale powiem tak - chcemy, żeby tym świętem podzielić się z Polakami, chcemy podzielić się naszym fenomenem zwycięstwa, żeby powstał taki nowy kod tożsamościowy - właśnie kod zwycięstwa. Chcemy również, żeby Polacy przyswoili sobie naszą wielkopolską drogę do niepodległości poprzedzoną pracą organicznikowską. Ten nasz patent na niepodległość i zwycięstwo sprawdza się w każdych okolicznościach, a sprowadza się do sloganu bardzo pięknego: na co dzień praca, w chwilach próby zwycięstwo.
To jest motyw główny tego święta, do tego można by to zdanie sprowadzić.
To chcemy dać Polakom. Chcemy, żeby to święto było nie świętem Wielkopolan, poznaniaków, my i tak będziemy świętować, chcemy, żeby z tej radości zwycięstwa uszczknęli także Polacy, a nie ukrywam, że marzeniem jest, żebyśmy w 2025 roku tę historię wspaniałą, cudowną ze świętem państwowym, daj Bóg, mogli pokazać i opowiedzieć w nowoczesnym Muzeum Powstania Wielkopolskiego, które ma powstać też w historycznym miejscu - u podnóża Wzgórza świętego Wojciecha w Poznaniu.
Pan pięknie mnie podprowadza pod temat, oczywiście muszę zapytać, czy to będzie też w tym momencie argument za tym, żeby to muzeum, budowa jego nabrała tempa. Przypominam, rozmawialiśmy nie raz na ten temat, była taka deklaracja między innymi ze strony ministra kultury, że te co najmniej 50 procent kosztów budowy ministerstwo jest w stanie pokryć.
I cały czas oferta jest w grze, tu mnie pan ciągnie za język. Powiem tak, dzisiaj prezydent również dostanie pięknie oprawioną grafikę, na której jest projekt nowego przyszłego Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Również szukamy ambasadorów, w Warszawie również chcielibyśmy, żeby ambasadorem tej idei, pięknej idei - myślę - budowy nowoczesnego, atrakcyjnego muzeum, był prezydent RP.
Ja bym tam dopisał, że w tym miejscu powstanie z pewnością Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Mam nadzieję, że tych ambasadorów idei jest więcej, bo w końcu to jest czyn ogólnopolski.
Zaskoczę pana, rozmawiam o powstaniu z ludźmi lewicy, ludźmi prawicy, każdy mniej więcej tak samo reaguje, ale powstanie zasługuje na godne upamiętnienie. Nie mają z tym problemu ludzie o przeróżnych poglądach i zapatrywaniach, żeby poprzeć tę ideę. Potrzebne są pieniądze, mówię brutalnie, podobnie, jak mówi imiennik Przemek Kieliszewski, również potrzebuje pieniędzy na nowoczesny, dobry Teatr Muzyczny. To są dwie miastotwórcze, kulturotwórcze, potrzebne Poznaniowi, Wielkopolsce i Polsce instytucje.
Ja tak zapytam jeszcze z przekorą, żeby święto państwowe było, to trzeba je wykonać treścią. Ma pan taki pomysł na to, jak opowiedzieć ludziom w innych częściach kraju o tym, co działo się w Kwilczu czy w Lubaszu? Bo dla niektórych ludzi to mogą być ze słuchu zupełnie egzotyczne nazwy. Ławica to może jeszcze by się jakoś przebiło, mówię o tych takich momentach czynów zbrojnych.
Powstanie Wielkopolskie było wielkopolskie, rzeczywiście wędrowało po Wielkopolsce, później na Kujawy i Ziemię Lubuską, te miejscowości naprawdę mogą nic nie mówić. Miało wspaniałych bohaterów i mamy gotowe scenariusze na filmy, które można produkować. Zawsze trzeba spersonalizować takie wydarzenia historyczne, żeby one miały twarz i można się utożsamić. Tak mamy w przypadku Powstania Warszawskiego, gdzie Polacy utożsamili się z tym powstaniem także przez pryzmat konkretnych osób. Chcemy również pokazać Polakom, że walczyliśmy w wojnie cywilizacyjnej bardzo aktywnie i powiem bez przesady, myślę, że historycy się nie obrażą, jak powiem, że nie byłoby wygranej ówczesnej wojny światów polsko-bolszewickiej i Bitwy Warszawskiej bez udziału regularnego, bitnego wojska wielkopolskiego, odznaczanego przez Piłsudskiego Orderami Virtutti Militari. To chcemy Polakom powiedzieć.
Być może to jest argument za tym, by to było święto państwowe, bo inaczej ktoś powie: zaraz, zaraz, dlaczego nie np. Powstanie Śląskie czy coś innego?
Też bardzo ważne, gdzie też odegraliśmy bardzo ważną rolę. Hrabia Mielżyński był dowódcą trzeciego zwycięskiego powstania śląskiego, więc czy się komuś podoba czy nie Wielkopolanie byli wtedy wszędzie i wszędzie wygrywali i dawali łupnia Szkopom.
Na każde moje pytanie ma pan odpowiedź, więc miejmy nadzieję, że również w Warszawie wszystkie wątpliwości zostaną w tej sprawie rozwiane.
Mam nadzieję, że mi dzisiaj nie zabraknie języka w gębie, bo ma dwie minuty przed panem prezydentem, żeby to wszystko, co panu w więcej minut opowiedziałem, żeby to w dwóch minutach powiedzieć, trudne zadanie przede mną.
To proszę to kuć na pamięć, a ja teraz kończę rozmowę, idę, siadam i składam swój podpis, dlatego, że wstyd się przyznać, że jeszcze tego nie zrobiłem pod ideą ustanowienie święta państwowego.
30 sekund to zajmuje, wystarczy wejść na te strony, kliknąć i jesteście państwo w grupie tych, którzy chcą święta narodowego zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, bo tak chcemy, bo tak chcemy, żeby ono się nazywało.