NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poseł Piotr Babinetz: Cały czas trwa akcja atakowania Polski wszelkimi sposobami

Publikacja: 06.04.2023 g.10:30  Aktualizacja: 06.04.2023 g.13:43
Poznań
Środowiska obecnej opozycji i dziennikarze opcji liberalnej przyzwyczaili się w poprzednich latach do bezwzględnej dominacji na rynku medialnym w Polsce - tak mówił w porannej rozmowie Radia Poznań członek Rady Mediów Narodowych poseł Piotr Babinetz.
pap_20221022_2YZ (Copy) - Darek Delmanowicz - PAP
Fot. Darek Delmanowicz (PAP)

Spis treści:

    Nawiązywał tym samym do ostatniego numeru Newsweeka, w którym na okładce słowem "szczujnia" zaatakowano Polskie Radio.

    W sytuacji, kiedy współcześnie, chociażby Telewizji Polska czy Polskie Radio, ale też niektóre inne media reprezentują taka opcję można powiedzieć konserwatywną, taką bardziej niepodległością, chrześcijańską, to już samo to, że doszło do pewnego zrównoważenia sytuacji medialnej, to wywołuje właśnie wściekłość. Te środowiska lewicowe, liberalne nie tylko w Polsce, ale też na zachodzie, one są za tolerancją, za wolnością, ale tylko pod warunkiem, że to jest ich wolność, ich tolerancja

    - mówi Babinetz.

    Gość porannej rozmowy powiedział też, że na to nakłada się teraz coraz bardziej brutalna walka polityczna związana ze zbliżającą się kampanią wyborczą.

    Poniżej cała rozmowa:

    Roman Wawrzyniak: Dziś gościem programu jest członek Rady Mediów Narodowych poseł Piotr Babinetz. Chciałem rozpocząć od pozwu, który Polskie Radio złożyło wobec niemieckiego wydawcy tygodnika Newsweek Axel Springer oraz jego redaktora naczelnego Tomasz Sekielskiego za kłamliwą i haniebną wobec Polskiego Radia publikację, która miała miejsce w marcu w jednym z wydań tej gazety, w której opluwa się Polskie Radio słowem "szczujnia". Tam na grafice można było zobaczyć groźnego, czarnego, agresywnego psa i właśnie mocne słowa. Moje pytanie pośle, czy nie mamy tutaj do czynienia z realizacją przysłowia: diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni?

    Poseł Piotr Babinetz: No tak, ten atak Newsweeka na pracowników mediów publicznych, Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, ale też na dziennikarzy gazet czy portali internetowych wSieci czy Gazeta Polska, bo jest to atak znacznie szerszy, już ta agresywna okładka, ona jest szczuciem na wszystkich pracowników Polskiego Radia, Telewizji Polskiej czy pozostałych mediów. Raz, że wzorowana na komunistycznej propagandzie z pierwszej połowy lat 50., czyli z tego najgorszego okresu prześladowań i okupacji sowieckiej Polski po II wojnie światowej, a po drugie, właśnie stopień tej agresji jest nawet - bym powiedział - niebezpieczny, bo prowokujący też innych. Ukierunkowuje, daje sygnał do plucia, do ataku na pracowników mediów publicznych, a tu od razu trzeba powiedzieć - Polskie Radio przecież to jest wiele anten, olbrzymia liczna programów, audycji, tysiące pracowników, współpracowników. To radio ogólnopolskie, ale też 17 spółek regionalnych, olbrzymie archiwa. To jest dobro polskiej kultury narodowej i ten atak to jest ten fragment ataku na struktury - można powiedzieć - polskości, naszego państwa, a pamiętajmy też, że Newsweek, jak TVN, Gazeta Wyborcza czy niektóre portale internetowe, tak się składa, że będące na ogół własnością niemiecką, mające niemieckich właścicieli, stoją na czele wściekłego ataku na świętego Jana Pawła II. Ten zresztą atak nie tyle na świętego, bo ataki na świętego i tak świętemu nie zaszkodzą, ale atak na polską wspólnotę narodową. To jest właśnie chęć rozbijania polskiej wspólnoty narodowej, atak na naszą tożsamość, wartości, tradycje, podstawy funkcjonowania narodu jako zbiorowości i to trzeba widzieć w tym szerszym kontekście.

    Panie pośle, do tych mediów za chwilę przejdę, ale jeszcze na moment chciałbym się zatrzymać przy tym odniesieniu do historii, bo wydaje się jednak bardzo ciekawe i ważne. Sama okładka gazety właśnie nawiązuje do najgorszych stalinowskich czasów przez jakieś szukanie analogii do propagandowego przecież plakatu - przypomnę autorstwa Stanisława Gratkowskiego, to był chyba 1953 rok, o czym to świadczy, że ta redakcja sięga do wzorców właśnie z tego okresu?

    Nie jest to takie bardzo dziwne, bo proszę zauważyć, że jeżeli tworzenie stacji TVN wiązało się z ludźmi - można powiedzieć, których wychowywał taki pan, który nawoływał równocześnie do zwalczania księdza Jerzego Popiełuszki, w ogóle księży i Kościoła, człowieka, który prowadził  propagandę komunistycznej władzy z nadania sowieckiego przed laty, to te tradycje tych środowisk nie są odległe od kręgów komunistycznych. Można powiedzieć, że są to ich następcy i efekt jest taki. Ale jeszcze jeden wątek - raz, że jest to nawiązanie do historii, powołanie się, jakby wywodzenie się z kręgów komunistycznych, ale też nawet dziś powołują się te media chociażby na pana Overbeeka, autora książki też atakujący świętego Jana Pawła II, człowieka, który wcześniej domagał się, by Polska związała się w obszarze energetycznym z Rosją, więc to jest też ciekawy wątek. Tak samo, jak to, że w tej chwili media - owszem - wypowiadają się po stronie Ukrainy przeciwko Rosji, ale one zachowują się w ten sposób dopiero wtedy, kiedy Rosja napadła na Ukrainę. Natomiast w sytuacji po tragedii smoleńskiej - też tak się składa, nieprzypadkowo - te właśnie media wyśmiewały wszelkie polskie dążenia do ustalenia prawdy i popierały narrację moskiewską, narrację rosyjską w sprawie tragedii smoleńskiej. Tak, że z jednej strony mamy tutaj media, których część jest własnością niemiecką, ale z drugiej strony, których korzenie często wywodzą się ze środowisk komunistycznych, a jeszcze jedna rzecz - w tych atakach na świętego Jana Pawła II powołują się na materiały ubeckie i na zeznania tajnych współpracowników komunistycznych służb.

    Jakaś klamra.

    Tak, zawsze antypolski.

    Ale żeby nawiązywać do czasów stalinowskich, to trzeba mieć perfidie tych odniesień.

    No tak, też swoją drogą na tym plakacie jest np. zaatakowane Radio Madryt - to taka ciekawostka - w Radiu Madryt wypowiadał się w tamtych czasach wybitny poeta Józef Łobodowski, swoją drogę też zwolennik porozumienia polsko-ukraińskiego, a też to takie reprezentowanie tej takiej opcji proniemieckiej. Tak patrząc nawet z perspektywy Poznania, gdzie w czasie II wojny światowej w trakcie okupacji niemieckiej, gdzie polscy działacze niepodległościowi, polscy działacze narodowi byli wręcz nawet ścinani taką metodą jeszcze z czasów rewolucji francuskiej czy wcześniej, więc to też trzeba widzieć w takiej perspektywie, że cały czas trwa akcja atakowania Polski wszelkimi sposobami.

    Tym samym mamy, to jest też ciekawe, pozwy z drugiej strony z niemieckiej firmy wobec polskich wolnych mediów, choćby wobec Strefy Wolnego Słowa i to z żądaniami wysokich odszkodowań, a najchętniej w ogóle z zakazami krytykowania, czyli mówiąc krótko zamknięcia ust.

    W ogóle czy to Niemcy czy Rosjanie, to w ogóle najchętniej by chcieli, żeby w Polsce polskie media w ogóle nie funkcjonowały. Wyobraźmy sobie, gdybyśmy my chcieli nagle, żeby media na terenie Niemiec były polską własnością. Tam, jak kiedyś Brytyjczycy próbowali wejść na rynek niemiecki, to Niemcy bardzo szybko to zablokowali i trudno się dziwić. Każde szanujące się państwo czy naród nie dopuszcza do tego, żeby media działające na jego terenie były w obcych rękach. Oczywiście w obecnej sytuacji globalnej, światowej każdy ma na swoim terenie możliwość czytania i pozyskiwania wiadomości i świecie z mediów z każdego zakątka świata, ale jednak te media, które działają w danym państwie przez większość państw chociażby europejskich, są jednak szanowane i pilnowane tak, by nie było w nich dominacji zewnętrznej.

    Pod koniec marca Rada Mediów Narodowych, którą pan reprezentuje, wydała oświadczenie - taki stanowczy sprzeciw wobec ataków na dziennikarzy i pracowników właśnie mediów publicznych. Ale czy te ataki nie mają znamion takiej właśnie próby ograniczania tak naprawdę wolności słowa, są przeciwne pluralizmowi w mediach?

    Środowiska opozycji obecnej, jak i te środowiska medialne dominujące jednak w Polsce w mediach, czyli te, które w dużej części są własnością zewnętrzną i też ci dziennikarze tej opcji liberalnej, lewicowej czy czasem lewackiej, oni przyzwyczaili się w poprzednich latach do takiej bezwzględnej dominacji na rynku medialnym w Polsce. W sytuacji, kiedy współcześnie, chociażby Telewizja Polska czy Polskie Radio, ale też inne media reprezentują taką opcję można powiedzieć konserwatywną, taką bardziej niepodległością, chrześcijańską, to już samo to, że doszło do takiego zrównoważenia sytuacji medialnej, a jeszcze np. to, że chociażby dzienniki regionalne zostały odkupione od Niemców, zresztą za ich zgodą, też nie blokowali tego, to wywołuje właśnie wściekłość. Te środowiska lewicowe, liberalne nie tylko w Polsce, ale też na zachodzie, one są za tolerancją, za wolnością, ale pod warunkiem, że to jest ich wolność, ich tolerancja. Natomiast nie respektują tego, że można mieć inny sposób myślenia o świecie i że można mieć w mediach trochę inaczej niż oni by sobie życzyli, a poza tym na to nakłada się teraz coraz bardziej brutalna walka polityczna związana ze zbliżająca się kampanią wyborczą.

    Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zwrócił uwagę na jeszcze inny aspekt. Mówi, że media komercyjne być może widzą zagrożenie ze strony rosnącej jednak popularności mediów publicznych, co okrawa tort reklamowy i dochody tych prywatnych firm medialnych w Polsce o obcym kapitale.

    Tak oczywiście, dlatego, że media, szczególnie te media komercyjne one z jednej strony są narzędziem wpływania na świadomość ludzi, zresztą nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, ale w tym przypadku na świadomość Polaków. Mają służyć do kreowania jakiś poglądów i też pewnych wyborów politycznych, ale z drugiej strony są też przedsięwzięciem finansowym, biznesowym, czyli różne wielkie firmy, koncerny medialne chcą zarabiać na tym. Zwróćmy uwagę - w rękach niemieckich jest duża część tzw. prasy kolorowej w Polsce i wydaje się, że to jest prasa, która nie ma żadnego oblicza ideologicznego, ale proszę zwrócić uwagę na to, że jeżeli pojawiają się tam zestawy programów telewizyjnych, to gdy jest opis jakiegoś filmu, to tam zawsze pojawią się naziści, a nigdy Niemcy, czyli nawet tam, w prasie wysoko nakładowej i niby niepolitycznej, jednak pewne rzeczy są zawsze pilnowane, ale tak, oczywiście jest to walka i w obszarze politycznym o wpływu, o władzę, ale też o pieniądze.

    O pieniądze, ale też w sensie gospodarczym, bo jak inaczej odczytywać treści, które można znaleźć - pojawiały się informacje o błędach w produkcji polskiej broni albo, że nie mamy prawa do żeglowania na Odrze itd., czyli to pokazuje interesy gospodarcze, wpływanie na ten aspekt.

    Teraz interesy gospodarcze przede wszystkim Niemiec, ale w poprzednich przed atakiem tym takim najbardziej brutalnym sprzed roku Rosji na Ukrainę, bo wojna trwała przecież dużo wcześniej, to też często było sprzyjanie interesom energetycznym Rosji, ale wracają jeszcze do okładki Newsweeka zwróciłbym uwagę na jeszcze jedną rzecz, która przecież w środowiskach lewicowych powinna budzić mieszane uczucia. Tutaj jest to nomen omen brutalne szczucie na pracowników mediów publicznych, ale też na inne polskie media i to jest bardzo niebezpieczne, bo wiemy, że w Warszawie grupy KOD-ziarzy wykrzykiwały wobec wszystkich pracowników Telewizji Polskiej, którzy wychodzą z pracy, słowa: mordercy, macie krew na rękach itd., więc takie szczucie jest niebezpieczne, jest zagrożeniem dla ludzi, ale tu w takiej roli bardzo negatywnej obsadzone są psy, a przecież środowiska lewicowe, liberalne...

    Wynoszą je na piedestał, wyżej niż człowieka niemal.

    Tak, twierdzą, że bardzo cenią zwierzęta. Mnie się to np. bardzo nie podoba, że się przedstawia psy, które są przyjaciółmi człowieka - Polacy kochają psy, mają ich dużo, to są rzeczywiście wspaniałe zwierzęta, a tutaj oprócz tego, że się szczuje na ludzi, to jeszcze psy, które w innej sytuacji byłyby bronione, to tu są wykorzystywane do tego, żeby zaatakować Jarosława Kaczyńskiego i polskie media publiczne i tu można nawet odłożyć na bok miłość do zwierząt i przedstawić psy jako najbardziej złowrogie stworzenia.

    https://radiopoznan.fm/n/o13S9e