Akcja rozgrywa się w futurystycznym megamieście Neom, położonym na wybrzeżu Morza Czerwonego. To miejsce, gdzie obok ludzi funkcjonują roboty – porzucone maszyny wojenne, sztuczne byty, a także androidy, które coraz częściej zadają pytania o własną tożsamość. W centrum opowieści stoi Mariam, kwiaciarka marząca o spokojnym życiu, która staje się cichym sercem powieści. Towarzyszy jej Nasir, oficer shurta, zmęczony własną służbą sprowadzoną do wystawiania mandatów - to postać rozdarta między obowiązkiem a poczuciem bezsensu. Ich losy splatają się, gdy w Neomie pojawia się wędrowny robot – pozornie zwykła maszyna, lecz niosąca w sobie echo dawnych konfliktów i marzenie o odrodzeniu. Do grupy dołącza również Elias - młody nomada marzący o gwiazdach, który staje się symbolem tęsknoty za światem poza horyzontem.
Otrzymujemy więc refleksję o tym, jak zwyczajni ludzie i zagubione maszyny próbują nadać sens swojemu istnieniu. Tidhar pisze subtelnie, a jego bohaterowie – niepozorni, cisi, pełni wątpliwości – przyciągają bardziej niż najbardziej widowiskowe wizje przyszłości.
Neom to książka dla tych, którzy w science fiction szukają czegoś więcej niż fajerwerków – to medytacja nad wojną, pamięcią i nadzieją. Tam, gdzie marzenia mieszają się z pyłem, najważniejsze okazuje się to, co najdrobniejsze: gest, wybór, słowo wypowiedziane w odpowiednim momencie. Tidhar pokazuje, że nawet w świecie robotów najważniejsza pozostaje zwyczajna ludzka zdolność do współczucia.