Gdy młodzież musi zmagać się z rożnymi zagrożeniami - narkotyki, dopalacze, przemoc, pobudzana seksualność, brak idei, samotność - jaka jest w tej sytuacji rola nauczyciela?
Dzisiaj Dzień Edukacji Narodowej. Dawniej był to po prostu Dzień Nauczyciela. Święto wszystkich tych, którzy mają największy wpływ na kształtowanie młodych ludzi, ich charakter, wrażliwość, poziom wiedzy, umiejętności, rozwój talentów. Od kilku lat na pedagogów padają gromy, że nie do końca potrafią nauczać, że czasy ich przerosły, zaskoczyły, że nie potrafią dostosować metod nauczania do zmieniających się wymagań. Jaki więc powinien być nauczyciel na dzisiejsze czasy? Bardziej kumpel czy bardziej autorytet? Kim powinien być, by młodzi ludzie w szkole dobrze się czuli i nie tylko zdobywali wiedzę, ale też mieli tu oparcie?
O wzorzec współczesnego nauczyciela zapytaliśmy wychowawcę wielu nauczycielskich pokoleń - pedagoga i psychologa prof. Heliodora Muszyńskiego - jest legendą wielkopolskiej pedagogiki.
Nauczyciel przewodnik, czyli taki, który przez swój autorytet staje się przyjacielem - nie kumplem. Nauczyciel inspirator, który budzi aktywność uczniów. Czy to jest wzór nauczyciela?
Zupełnie inaczej jego role w dzisiejszej szkole widzi Grzegorz Lorek - biolog z I LO w Lesznie, który dzisiaj zostanie profesorem oświaty. To tytuł honorowy nadawany przez Ministra Edukacji Narodowej najwybitniejszym pedagogom w kraju. Jego wizja nauczyciela przyszłości i szkoły przyszłości jest raczej pesymistyczna:
Czy tak będzie - nauczyciel, który ma rozpoznać zainteresowania ucznia i nim pokierować, żeby wiedział co ma robić w przyszłości - tylko tyle? Czy aż tyle?
Dwie opinie - czy coś je łączy Państwa zdaniem?